Rejsy

Selma2018_01
… to było coś więcej niż tylko spotkanie z Selmą Racing i jej wspaniałą załogą. Tego dnia Selma Racing wpłynęła do portu w Górkach Zachodnich jako najszybszy jacht 40-tych Regat Obrońców Westerplatte. Siedziałam z aparatem w ręku w główkach portu. Widok rozpiętych na wietrze żagli jachtów, biorących udział w regatach zapierał dech. Wypuszczone spinakery raz za razem przysłaniały horyzont. Można było patrzeć na nie w nieskończoność. Ale wreszcie nastąpił moment kulminacyjny i Selma z czterema zwycięstwami przybiła do kei. Wystrzelił szampan. To było wspaniałe zwycięstwo. .. I taki był tylko początek mojej przygody z Selmą. Jeszcze tego samego wieczoru weszłam na jej pokład jako załoga. Przed nami był rejs do Jastarni. I choć nie był to regatowy przelot na czas to styl w jakim to zrobiliśmy był absolutnie niezwykły. Do góry poszedł grot i to właściwie wystarczyło, żeby z prędkością średnio 8 węzłów w niezłym przechyle ruszyć kursem 345o.

Azory2013_023
To zupełnie było coś nie zaplanowanego. To znaczy to jak potoczyły się moje i nie tylko moje losy gdzieś na środku oceanu Atlantyckiego. I choć tak naprawdę dopiero tam, na jednej z wysp małego archipelagu, zaliczanego do Makaronezji – Wysp Szczęśliwych, w miejscu przecinania się wielu szlaków handlowych, turystycznych czy żeglarskich sprzed setek lat, poczułam się po raz kolejny jak odkrywca. Mały współczesny człowiek, który dotyka ziemi, na której stopy stawiali ongiś dzielni żeglarze a znane były już Fenicjanom. Historia czaiła się na każdym kroku. Na wzgórzach królowała wspaniała, choć sprowadzona przez Portugalczyków, roślinność. Zupełnie jak w przewodniku. Czytając fragmenty opisów dwójki Polaków zakochanych w Azorach nie było innej możliwości jak samej przekonać się co kryje 9, oddalonych o 1500 km od stałego lądu wysp.

Sierpień 2010

Lofoty2010_0040
Gedania czekała na nową załogę na etapie Tromso – Trondhaim. Marek krótkim telefonem dał mi znać, że potrzebny żeglarz. Kapitał dodał, że mile widziany oficer. Wysłałam wiadomość do .. przyjaciela. Po chwili dostałam odpowiedź - „Mam zgodę na urlop”. Poczułam się trochę dziwnie, ale pomyślałam że to dobra szkoła pod żaglami w gronie wytrawnych żeglarzy, pasjonatów, amatorów, wędkarzy czyli ubiegłorocznej 16 – osobowej, męskiej załogi.

Tall Ship Races 2011

Gedania2011_013...

- Ty to chyba jesteś w ciąży – zaskakujące stwierdzenie Marka postawiło mnie do pionu, kiedy po raz kolejny zaczęłam narzekać na głowę i trochę na wędrujący po organizmie żołądek. To była nasza druga nocna wachta. Faktycznie czułam się zaskakująco nie fajnie na kolejnej fali, jaką przywitało nas morze północne po wyjściu ze Stavanger. A jeszcze dwa dni wcześniej nic nie zapowiadało tak niełaskawych warunków dla poszukiwaczy przygód….

02-05.07.2009

TallShip2009_08...
Tym razem plan był precyzyjny. Należało już tylko przedostać się z centralnej Polski na wybrzeże aby znaleźć się w cieniu białych żagli największych żaglowców jakie pływają po morzach i oceanach i w towarzystwie śmietanki żeglarskiego świata przeżyć wspaniałą morską przygodę. Jazda po polskich drogach niezmiennie dostarcza sporych wrażeń a tak było i tym razem. Pokonanie 350 km zajęło mi jedyne 7 h, co i tak zaliczyłam do grupy wielkich sukcesów, zważywszy na niespodziewany korek na obwodnicy Trójmiasta.